ipanek
ipanek

We share mobility to connect people

Kierunek podróży: Berlin

Berlin – miasto Made in Germany?

Berlin jest stolicą Republiki Federalnej Niemiec i jednocześnie jedną z najłatwiej osiągalnych z wielu miast Polski. Samochodem z Warszawy dostaniemy się tam w około 6 godzin jadąc autostradą A2, ale z Wrocławia dojedziemy w cztery, Poznania już w niecałe trzy, a ze Szczecina w maksymalnie dwie. Stolica Niemiec jest więc doskonałym miastem na weekendowy skok samochodem z wypożyczalni PANEK Rent a Car.

Miłośnicy antycznych budowli z czasów Cesarstwa Rzymskiego i renesansowych perełek mogą być nieco zawiedzeni wizytą w Berlinie, bo miasto przepełnione jest historią ostatnich lat. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jest jednym z najmłodszych pod względem atrakcji turystycznych miejsc w Europie. Bombardowania wojsk alianckich pod koniec II Wojny Światowej doprowadziły do całkowitego zburzenia wszystkiego, co miało jakąkolwiek wartość i znaczenie, jest za to miejscem, które jak magnes przyciąga miłośników historii XX wieku i artystów.

Go West!

Dojazd do Berlina nie powinien sprawić kłopotu nawet początkującym kierowcom. Z Warszawą, Wrocławiem, Krakowem, Poznaniem czy Szczecinem połączony jest drogami szybkiego ruchu, które na terenie Niemiec są bezpłatne. Na autostradach wiodących do Berlina w większości obowiązuje ograniczenie prędkości do 130 km/h, ale zdarzają się jeszcze odcinki, na których ta wartość jest jedynie zalecana. Niestety jest też zła wiadomość, ponieważ na całym odcinku Autostrady A2 prowadzącej od granicy Polskiej do Berlina obowiązuje ograniczenie prędkości do 120 km/h.

Sam Berlin jest doskonale skomunikowaną metropolią i praktycznie w każde miejsce dostaniecie się samochodem korzystając z wielopasmowych arterii. Dzięki dobrze zorganizowanemu systemowi płatnego parkowania nie ma też większego problemu ze znalezieniem miejsca postojowego. Jeśli jednak nastawiamy się na intensywne zwiedzanie, najlepszym środkiem transportu będzie komunikacja miejska, na czele której stoi metro.

Miasto murem podzielone

13 sierpnia 1961 roku mieszkańcy Berlina obudzili się w zupełnie nowej dla siebie rzeczywistości. Miasto zostało podzielone murem na dwie części – wschodnią, pozostającą pod jurysdykcją jedynej słusznej władzy komunistycznej NRD i zachodnią, będącą częścią zgniłego, kapitalistycznego RFN. Zachodnia część miasta rozwijała się swoim tempem, zaś wschodnia stanęła w miejscu tonąc w szarych blokowiskach z wielkiej płyty. Choć od upadku muru 9 listopada 1989 roku minęło już ponad 30 lat, różnice wciąż są tu widoczne, a fragmenty samego muru i dawne przejścia graniczne, jak choćby słynny Checkpoint Charlie, stanowią świadectwo minionych czasów. Miejscem szczególnie wartym odwiedzenia jest odcinek berlińskiego muru zlokalizowanego na brzegu rzeki Szprewy. To East Side Gallery, siedziba miejscowego Street Artu. To tu trzeba koniecznie zrobić zdjęcie na tle słynnego pocałunku Leonida Breżniewa i Ericha Honeckera. Po wschodniej stronie miasta należy odwiedzić także Muzeum Trabanta, Topografię Terroru – muzeum mieszczące się w miejscu, w którym w czasach III Rzeszy stały budynki Gestapo i SS, oraz Katedrę Berlińską, Berliner Schloss, budynek Opery, czy Muzeum NRD stojące w osi ulicy Unten den Linden, biegnącej od Bramy Brandenburskiej do Alexanderplatz ze słynną wieżą telewizyjną.

Co ciekawe, sama Brama Brandenburska była częścią Berlina Zachodniego. Tuż obok niej znajduje się Pomnik Żydów pomordowanych w Europie, a z drugiej strony okazały Gmach Parlamentu Niemiec ze szklaną kopułą. Warto zrobić sobie spacer alejkami Tiergarten do Kolumny Zwycięstwa ze złotą figurą Nike. Do ważnych punktów należą również: Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma, Niemieckie Muzeum Techniki, Plac Poczdamski, czy Sony Center. Miasto obfituje także w niezliczoną ilość galerii i miejsc, w których rozwija się sztuka nowoczesna i muzyka.

Międzynarodowy street food i tradycyjne niemieckie smaki

Jedną z najbardziej znanych berlińskich przekąsek jest Currywurst, czyli grillowana kiełbaska w ostrym sosie. Warto spróbować również Buletten, czyli klopsików mielonych serwowanych z musztardą. W latach 50. I 60. w zachodnim Berlinie obserwowano duży napływ emigrantów z Turcji, którzy przywieźli ze sobą słynny Doner Kebap. Ten berliński jest podobno najlepszy poza Turcją.

Miłośnikom dań tradycyjnych polecamy gorącą Kartoffelsuppe i sznycla, podawanego na wzór tego wiedeńskiego. Co ciekawe istnieje potrawa nazywana „Sznyclem po berlińsku”, ale jego podstawą nie jest mięso, a krowie wymiona i dostać ją można już raczej w kulinarnym podziemiu miasta. Koniecznie spróbować trzeba także golonki i królewieckich klopsików. Deserów i słodkich przekąsek poszukajcie sami. Podpowiemy Wam tylko kilka intrygujących nazw jak Berliner Luft (berlińskie powietrze), Berliner Apfel i łatwy do odgadnięcia Apfelstrudel.

Berlin z pewnością jest miastem wyjątkowym. Dawna historia miasta została praktycznie zatarta, jednak nie brakuje tu miejsc niezwykle ważnych dla historii nie tylko Niemiec, ale całej Europy. Kosmopolityczny charakter widać tu na każdym kroku, a swobodny styl mieszkańców sprzyja rozwojowi sztuki.